Wyobraź sobie, że ucieka ci autobus, na deszczu czekasz więc na następny. Spóźnia się kilkanaście minut, wsiadasz upychany nogą przez jakiegoś robotnika z piwem w ręku, obok staruszka przeciska się do miejsca siedzącego, które ktoś musi ustąpić, a na domiar złego nieopodal pewien koneser niedrogich trunków roztacza swój specyficzny aromat. Codzienność osoby, która korzysta z komunikacji miejskiej.
Prawdziwa oszczędność wody
dzisiaj godz. 03:40 przez: scooter
Dobry, zły i głupi
dzisiaj godz. 03:39 przez: scooter
Tego się obawiam
dzisiaj godz. 03:39 przez: scooter
Dziecięca szczerość
dzisiaj godz. 03:39 przez: scooter
Straszna historia
dzisiaj godz. 03:39 przez: scooter